Cofnij

Co jest zakopane w śniegu i czy Kazimierz jest atrakcyjny?

Pomysłów na aktywne spędzenie weekendu jest nieskończenie wiele. Wystarczy mieć jedynie chęci, by wszelkie plany zrealizować. Jeżeli masz dylemat, w jakie miejsce się udać i jaką formę rekreacji weekendowej sobie zafundować, to przedstawiamy Ci dwa pomysły. Choć kierunki podróży są całkowicie różne, to obydwie wyprawy mają ze sobą dużo wspólnego…!

Atrakcyjny pojedynek: Zakopane vs Lubelszczyzna


Na pierwszy ogień udaliśmy się do stolicy Tatr, czyli do Zakopanego. W trakcie podróży, już na samym początku, uratował nas od stania w ogromnych korkach gps w tablecie HUAWEI Media Pad M3 lite. Propozycja alternatywnej trasy przez mniejsze miejscowości sprawiła, że dojechaliśmy bez opóźnień. Naszym celem był relaks na łonie natury, dlatego wybraliśmy się prosto do Doliny Kościeliska. Jesienny urok naszej wyprawy został nieco przyprószony śniegiem, ale w górach pogoda jest zmienna jak w kalejdoskopie, więc liczyliśmy mimo wszystko na kilka promieni słońca. Dzięki temu, że mieliśmy ze sobą tablet MediaPad M3 lite, mogliśmy sprawdzić w internecie, która trasa dla nas, mieszczuchów, jest odpowiednia.




Poczytaliśmy także o tym, na co zwrócić uwagę, bo ilość naturalnego piękna wśród Tatr jest zachwycająca i zawrót głowy jest bardziej niż pewny. W schronisku punktem obowiązkowym po wędrówce, jest oczywiście kubek ciepłej herbaty. Nieco przemarznięci, ale zadowoleni, rozsiedliśmy się z herbatą i lekturą o zakopiańskich atrakcjach na naszym tablecie HUAWEI MediaPad M3 lite. Bardzo ucieszyło nas to, że po kilku godzinach marszu w zimnie, googlając po drodze różne informacje, bateria w tablecie MediaPad M3 lite była nie do zdarcia. Jedno naładowanie do pełna starcza na cały dzień pracy tabletu.



Bardzo nas to ucieszyło, bo przed nami był jeszcze wieczór, który chcieliśmy spędzić na klimatycznych Krupówkach… A jako, że lubimy spontaniczność, to noclegu postanowiliśmy poszukać dopiero po dotarciu na tę najbardziej znaną ulicę w Zakopanem. Uruchomiliśmy na MediaPadzie M3 lite aplikację booking.com i nocleg znaleźliśmy w kilka minut. Dopiero rano okazało się, że za naszym oknem śpi rycerz… :)


Druga opcja, której nie mogliśmy się oprzeć, to wyprawa na Lubelszczyznę. Dlaczego tam? Ponieważ to świetny rejon, w którym możemy na własne oczy zobaczyć i dowiedzieć się wiele o historii Polski. Nasza wycieczka miała charakter bardzo edukacyjny. :) Żeby nie brać ze sobą tysiąca przewodników turystycznych i map, zabraliśmy ze sobą jedynie tablet MediaPad M3 lite. Jest niezwykle lekki, bo waży zaledwie 460 gramów. Jego kompaktowe wymiary, że nasz bagaż został znacząco odchudzony. Pierwszym przystankiem był niesamowicie atrakcyjny Kazimierz… Dolny - Perła polskiego renesansu!



Kazimierz jest nafaszerowany odrestaurowanymi zabytkami, pięknymi mieszczańskimi kamienicami. Musicie je zobaczyć! Z Kazimierza Dolnego przemieściliśmy się prosto do Zamościa. A w Zamościu jest wiele rzeczy, które są naj! W naszym najlepszym przewodniku w postaci tabletu MediaPad M3 lite przeczytaliśmy, że w Zamościu mieści się najstarsza apteka w Polsce, a także gra najstarsza orkiestra symfoniczna. Czy wiesz czyjego jest imienia? To trochę podchwytliwe! Przespacerowaliśmy się przez urokliwy Zamość i następnie pojechaliśmy do Nałęczowa. Z czymś na pewno Wam się kojarzy to miejsce! Przede wszystkim z pięknym parkiem, w którym można napawać się ciszą i spokojem.




Jeżeli mielibyśmy wskazać, która wycieczka podobała nam się bardziej… to nie potrafilibyśmy tego zrobić. Każde miejsce ma swój urok. Każdy znajdzie coś dla siebie. A przede wszystkim, dzięki temu, że za każdym razem towarzyszył nam tablet MediaPad M3 lite, mieliśmy lekkość w plecaku, swobodę działania i planowania.



http://consumer.huawei.com/pl/tablets/mediapad-m3-lite-10/


Brak komentarzy pod artykułem. Skomentuj jako pierwszy!

Skomentuj

Strzał w dziesiątkę

Jeśli jesteś: wyrafinowanym gadżeciarzem, fanem dużych wyświetlaczy i nieograniczonego pola widzenia, wymagającym użytkownikiem, dla którego istotą jest płynności ruchów...

Przeczytaj