Cofnij

Ze smartfonem zdziałasz więcej!

Dziś mogę powiedzieć, że uwielbiam to, co robię, chociaż nigdy nie przypuszczałem, że będę się czymś takim zajmował. Wręcz przeciwnie, śmiałem się i robiłem sobie z tego żarty. Wszystko zmieniło się trzy lata temu, gdy znalazłem się w finale 5. edycji programu „TOP MODEL”…

Nazywam się Jakob Kosel, mam 26 lat i pracuję jako model. Dużo osób podejrzewa, że Jakob to pseudonim, tymczasem to moje prawdziwe imię. Może trochę nietypowe, ale to dlatego, że urodziłem się w Niemczech.


Furtka do modelingu

Mieszkałem w Częstochowie, tam też chodziłem do szkoły i trenowałem pływanie. Moja mama pochodzi z Mazur. To było miejsce, gdzie spędzałem wakacje, pracując jako ratownik wodny. Bardzo dobrze wspominam ten czas! Sportem interesowałem się od małego. Gdy trzeba było wybrać uczelnię, zdecydowałem się na AWF Katowice. Akademia Wychowania Fizycznego to szkoła życia, którą mogę polecić każdemu!

No, ale nic nie trwa wiecznie. Gdy koniec studiów zbliżał się wielkimi krokami, postanowiłem poszukać nowego wyzwania. Najpierw wziąłem udział w castingu do programu… kulinarnego. Potem trafiłem do Spodka, gdzie odbywał się casting do programu „TOP MODEL 2015”. W ten sposób otworzyła się przede mną furtka, do tego, co robię teraz.


Dzieje się i to dużo!

Ale modeling to nie wszystko, czym się zajmuję. Prowadziłem już program „TopModel Front Row” w telewizji internetowej player.pl, prowadzę eventy, zdarzyło mi się też zagrać w serialu „Na Wspólnej” (tak, jestem jego wielkim fanem!). Pamiętam, że na studiach kolejne odcinki oglądaliśmy podczas robienia tostów. No i zawsze z niecierpliwością wyczekiwaliśmy Oli Zimińskiej (Marty Wierzbickiej z #TeamHuawei) ;)


Jak Jakob zasilił #TeamHuawei?

To było ze dwa lata temu. Telefon z Paryża, z mojej agencji i pytanie: czy nie chciałbym zagrać w globalnej reklamie Huawei P10? Od razu się zgodziłem!

W lutym w ciągu 48 godzin ściągnięto mnie do Lizbony, gdzie realizowany był spot. Trzy dni na plaży, ogromne fale, 90-osobowa ekipa i 100% profesjonalizmu. Efekt? Można go zobaczyć poniżej:




Spot emitowany był prawie na całym świecie. Wielu znajomych, gdy mnie widziało, wysyłało zdjęcia ekranów telewizorów. Do dziś to jedna z większych reklam z moim udziałem. Lubię ją sobie przypominać.

Niedługo potem ambasadorem marki Huawei został Robert Lewandowski i w Polsce wyświetlany był jego spot, a widzowie w naszym kraju dostrzegli mnie w tej produkcji. Właśnie od tego momentu (czyli mierząc czas modelami telefonów: od P10, przez Mate10 i P20 po Mate20) jestem w #TeamHuawei.


Mate20 Pro – przyjaciel i manager w jednym!

Od zawsze uwielbiałem gadżety. Pamiętam, że wszystkie pieniądze z komunii wydałem na telefon, który miał doczepiany aparat. Jestem z pokolenia, które pamięta czasy, gdy pojawiały się pierwsze smartfony. Wiem o nich dużo i doceniam to, co potrafią cacka, które obecnie mamy w kieszeniach.

Mate20 Pro jest moim nieodłącznym przyjacielem, a jeśli wziąć pod uwagę wykonywany zawód, niemalże managerem. Mam tam kalendarz, który każdego dnia przypomina mi co mnie czeka. Cały osprzęt jest ze sobą doskonale skonfigurowany. Robię na nim wszystko.

Co najbardziej mnie w nim kręci? Na pewno aparat z doskonałym trybem szerokokątnym! Opis jego możliwości jest tu zbędny. Wystarczy wejść na mojego Instagrama. Do tego super mocna bateria! Powerbank? Dla mnie nie istnieje. I jeszcze jedno: uwielbiam szukać swojego telefonu poprzez jeden pstryk na smartwatchu!


Wpadnij na warsztaty i wykorzystaj swój czas!

Ty też ze smartfonem w dłoni możesz zdziałać naprawdę dużo. Na przykład wyscoutować i zgłosić na casting potencjalną modelkę / potencjalnego modela. A może to właśnie Ty się do tego nadajesz? Jak to zrobić? Od czego zacząć? Wpadnij na moje warsztaty, by dowiedzieć się, jak wykorzystać swój czas! Pogadamy, pośmiejemy się, poplotkujemy… ;) Ale przede wszystkim odpowiem na wszystkie Twoje pytania i pokażę jak zrobić foty oraz wideo, które pomogą Ci się dobrze zaprezentować przed pracownikami agencji modelingowej. Może przy pomocy smartfonu, Ty też zrewolucjonizujesz swoje życie?

Do Zobaczenia na warsztatach Team’u Huawei!

Jakob ☺

  • karawka

    A coś mnie ruszyło, a tu do godziny 14.00 xD gratuluję i pozdrawiam!

  • Huawei Support

    ROZWIĄZANIE KONKURSU! Dziękujemy za udział w konkursie oraz wszystkie posty. Wybraliśmy autorów najbardziej kreatywnych wpisów, których mamy przyjemność zaprosić na Warsztaty o modelingu, które poprowadzi Jakob Kosel. Osoby z listy poniżej prosimy o zastosowanie się do Regulaminu: Zwycięzcy zobowiązani są w ciągu 2 dni od daty opublikowania listy, o której mowa w ust. 2, przesłać na adres konkurs@gong.pl wiadomość e-mail z potwierdzeniem uczestnictwa w Warsztatach oraz danymi niezbędnymi do przekazania nagrody, to jest: imienia i nazwiska, adresu zamieszkania, adresu email. Niezachowanie tego terminu, podanie nieprawidłowego adresu lub danych, o których mowa w zdaniu poprzednim skutkują utratą prawa do Nagrody, która pozostaje wówczas do wyłącznej dyspozycji Organizatora. Lista nagrodzonych osób: Cyntiv_, VickyOfficial, Weronika, Kasiaaa97, MrCrejzol, Daria Dudkiewicz, Hania_Deme, Sylwia Mika, Martyna Dąbrowska, Zuzia Wójcik, Bartosz Kalinowski, BartGorski, Michał Bąk, Kuba.Kano, Jovita, Łukasz Go, matejko_2, stasioo.ch, emilexooo, DarkaG . Gratulujemy i czekamy na Wasze wiadomości :)

  • matejko_2

    Moja wymarzona sesja fotograficzna odbyłaby się w Bieszczadach. Popularny slogan rzucony zwłaszcza wśród towarzyszy mających dość pędu i wiecznej pogoni za pieniędzmi " rzucić wszystko i jechać w Bieszczady" w pełni ma swoje pokrycie z tym czego tak naprawdę oczekuje człowiek. A jest to: niezwykłe piękno przyrody i spokój. Te dwa czynniki z pewnością odcisnęłyby swój ślad na jakości zdjęć. Do tego, żeby klimat sesji był jeszcze bardziej podkreślony: motywem przewodnim byłyby grube swetry oraz plisowane spódnice. Zdjęcia z pewnością wyszłyby cudne!

  • Dawid Jeżak

    Bez zbędnych ceregieli! Miejscem gdzie taka sesja musi się odbyć jest malownicza kraina położona 100 km na południe od stolicy. Gdzie historia tego miasta jest bogata, a nikt nie zdaje sobie z tego sprawy! Według legendy „O srebrnopiórym orle i radomskim grodzie” pewien młodzieniec trafił niesiony głodem do pięknej, zaklętej wioski. Drzewa, krzewy i rzeka szumiały jakby chcąc coś mu powiedzieć. Oczarowany tym pięknem wypowiedział „Rad dom bym tutaj zbudował”. To odczarowało wioskę. Jej mieszkańcy ugościli młodzieńca, a na tamtym miejscu wybudowano gród „Radom”. Jeśli Huawei chce przejść do historii musi zacząć od historii