Cofnij

Perfekcyjny portret: Skrajne emocje

Za każdym, perfekcyjnie wykonanym zdjęciem portretowym kryje się konkretna historia. Czasami wystarczy jedno spojrzenie na fotografię, by poczuć siłę emocji, które się za nią kryją. Tworzenie takiego zdjęcia to proces, którego kluczowym elementem jest umiejętność zbudowania przez twórcę dojrzałej relacji z bohaterem sesji.

SKRAJNE EMOCJE WYDOBYWA SIĘ NAJTRUDNIEJ

Tego niełatwego zadania podjęła się profesjonalna fotograf Marta Wojtal, która w ramach projektu #PerfekcyjnyPortret wykonała 10 niezwykłych zdjęć portretowych Robertowi Lewandowskiemu. W trakcie krótkiej rozmowy z Martą zapytaliśmy ją, jak udało jej się wydobyć tak skrajne emocje na zdjęciach od naszego mistrza.


Czy przygotowywałaś się jakoś specjalnie do sesji z Robertem?

M.W: Z Robertem spotkaliśmy się już kilka razy na planie zdjęciowym, więc na pewno miałam ułatwione zadanie. Nie musiałam też czytać publikacji na temat jego dotychczasowej kariery sportowej, bo na bieżąco ją śledzę odkąd się znamy. Mimo to do każdej omawianej emocji przygotowałam zestaw kilkunastu pytań i wątków, które chciałam poruszyć w trakcie naszej naprawdę szczerej rozmowy. To nie było proste, bo pierwszy raz robiłam to przed kamerami.

Jak pracuje się z Robertem Lewandowskim na planie zdjęciowym?

M.W: Robert jest prawdziwym profesjonalistą, a zarazem perfekcjonistą we wszystkim, co robi. Bez względu na charakter sesji pracuje się z nim bardzo dobrze, bo bardzo dobrze rozumie postawione przed nim zadanie. W przypadku „Perfekcyjnych Portretów” było podobnie. Nie wiedział, o czym będziemy rozmawiać i nie znał moich pytań, ale wiedział, że abym mogła zrobić mu dobry portret będzie musiał się otworzyć.

Jak udało Ci się wydobyć te mniej przyjemne emocje?

M.W: Chyba każdy z nas ma problem z mówieniem o smutnych, ciężkich chwilach, które miały miejsce w naszym życiu. Te emocje gdzieś siedzą w naszych głowach, a ja jako fotograf muszę dokładnie wyczuć ten moment, w którym należy należy zrobić perfekcyjny portret oddający tę historię. Tak dokładnie było w epizodzie na temat smutku – zdjęcie wykonałam bez dodatkowego światła, żeby natychmiast złapać idealne ujęcie zmartwionej twarzy Roberta.

W trakcie tej samej sesji było jednak również dużo śmiechu i pozytywnych emocji?

M.W: Podziwiam Roberta, bo to naprawdę nie jest takie proste, żeby w jednym momencie mówić o najbardziej wzruszającym momencie w życiu (Zobacz film "Wzruszenie"), a potem płynnie przejść do opowiadania o swoich głupawkach, jakie miewa w domu. Jako fotograf muszę w takich sytuacjach bardzo czujna, bo tak naprawdę chodzi czasami o jedno spojrzenie, czy uśmiech, pod którym potem na zdjęciu ukrywa się cała historia.

Jak te historie wydobywa się telefonem HUAWEI P10?

M.W: Dla osoby, która zajmuje się fotografią zawodowo już sama możliwość wykonywania zdjęcia w trybie profesjonalnym i zapisywania go w formacie RAW do dalszej obróbki komputerowej daje ogromny komfort pracy. Jestem naprawdę zadowolona z finalnych efektów i na pewno fakt, że wszystkie zdjęcia Roberta są zrobione telefonem HUAWEI P10 może być dla wielu miłym zaskoczeniem.

Co z oświetleniem?

M.W: W trakcie sesji korzystałam z lampy pierścieniowej dedykowanej, którą każdy może kupić za naprawdę nieduże pieniądze. Zresztą w każdym z odcinków doskonale widać, że nie posiłkowałam się profesjonalnym oświetleniem, z którego korzystam w pracy na co dzień.

ŁZY SZCZĘŚCIA I GORYCZ PORAŻKI


W pierwszym bloku całej serii „Perfekcyjny Portret” jesteśmy świadkami prawdziwych skoków emocji u Roberta Lewandowskiego. Poznajemy historie o szczęściu, czy najbardziej dotkliwej porażce.

W dzisiejszym epizodzie pod tytułem: ŚMIECH dowiecie się, co bawi jednego z najlepszych piłkarzy na świecie. Zobaczcie sami.



MARTA WOJTAL – wybitna polska fotografka, która pracuje dla czołowych polskich magazynów i realizuje kampanie reklamowe znanych marek. Jej największą miłością są portrety, a przed jej obiektywem stanęli np. Mike Tyson, Ryszard Horowitz, Marcin Gortat czy ostatnio Robert Lewandowski.


Brak komentarzy pod artykułem. Skomentuj jako pierwszy!

Skomentuj