Cofnij

Miejsca Roberta Lewandowskiego: Pierwszy klub

Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej to gorący okres, podczas którego kibice śledzą każdy mecz i mocno trzymają kciuki za swoich faworytów. Dla piłkarzy to czas intensywnych zmagań i wyczerpujących treningów, a wszystko po to, żeby nie zawieść pokładanych w nich nadziei. Wyjście na murawę, aby w świetle reflektorów odśpiewać hymn w towarzystwie dziesiątek tysięcy kibiców, to marzenie każdego małego chłopca kopiącego piłkę na własnym podwórku, gdzie wszystko się zaczyna.

Robert Lewandowski swoje pierwsze piłkarskie kroki stawiał w stołecznej Varsovii, pokonując wytrwale nie tylko własne słabości, lecz także trudne warunki, jakie oferowało wtedy piaszczyste „kartoflisko” przy Międzyparkowej. W drugim odcinku naszego cyklu tym razem poznajemy „Miejsca RL9” i odkrywamy przed Wami kolejne ciekawostki, które składają się na niecodzienną historię o spełnianiu marzeń – historię Roberta Lewandowskiego :). Czas więc przypomnieć sobie wspólnie „Pierwszy klub”, zaczynamy!



Tym razem zadanie polegało na rozpoznaniu odwiedzonego przez nas miejsca, które odegrało istotną rolę w karierze młodego wówczas Roberta, nazywanego zdrobniale „Bobkiem” ze względu na niski wzrost i małą wagę. Boisko Varsovii na warszawskim Muranowie nieco zmieniło się przez ostatnie lata ;), ale nasz bohater bez problemu zlokalizował swój pierwszy klub i szybko wrócił myślami do związanych z nim wspomnień.



Lata wypełnione treningami i ciężką pracą miały też swoje drugie oblicze. Podczas jednego z obozów „Bobek” z kolegami postanowili rozluźnić atmosferę i obrzucili jogurtem… radiowóz policyjny. Młodym piłkarzom ten konflikt z prawem uszedł na sucho i sprawa po przeprosinach została „umorzona” ;).



Start Roberta Lewandowskiego nie należał do najłatwiejszych, ponieważ nie było drużyny odpowiadającej jego rocznikowi – jako chłopiec musiał trenować ze starszymi. Dziś „Bobek” jest dla swojej drużyny silnym wsparciem i jako jeden z najmocniejszych zawodników reprezentacji sprawuje w niej funkcję kapitana. Mimo wielu spektakularnych sukcesów piłkarz wciąż jednak pamięta o trenerach z Varsovii, dlatego też ze szczerym uśmiechem przyjął przygotowaną przez nas niespodziankę w postaci krótkiego nagrania wideo z życzeniami od ostatniego trenera, Marka Krzywickiego.



Zaczynamy dziś wielkie piłkarskie święto, w którym reprezentacja Polski pokaże swoje umiejętności pod wodzą kapitana Roberta Lewandowskiego. Zarówno naszemu bohaterowi, jak i wszystkim naszym piłkarzom oraz sobie, jako kibicom, życzymy wielu niezapomnianych momentów podczas tegorocznych mistrzostw i trzymamy kciuki za kolejne spełnione marzenie, do którego Robert szykuje się już od dawna ;)

Brak komentarzy pod artykułem. Skomentuj jako pierwszy!

Skomentuj