Cofnij

Marcelina w świecie online

Jestem jedną z tych artystek, dla których internet był punktem zapalnym rozpoczęcia kariery. Jakieś 6 lat temu umieściłam jedną z pierwszych swoich kompozycji na portalu Myspace. Była to piosenka „There is no one”, prosta, gitarowa ballada z charakterną solówką na Hammondzie, nagrana w domu. Do tego kilka prostych zdjęć jak siedzę na oknie, tak po prostu.



Chciałam się podzielić pierwszymi krokami w komponowaniu, pisaniu tekstów, zobaczyć, czy ktoś na to zareaguje. Ku mojemu zdziwieniu, na drugi dzień otrzymałam zaproszenie do umieszczenia tej piosenki na składance popularnego Radia Ram - "Ram Cafe2". Ta płyta po dwóch tygodniach osiągnęła status złotej a w moim kierunku posypały się propozycje koncertów oraz kontrakt na całą płytę. Gdyby nie ten nieświadomy, nieśmiały krok, chyba bym nie wydała szybko pierwszej płyty. Cały czas wydawało mi się, że nie jestem jeszcze na to gotowa.



Nie lubię zgiełku, zamieszania, nie odnalazłabym się w programie typu talent show, nie potrafię i nie chcę śpiewać wszystkiego. Cenię sobie bliski kontakt z ludźmi, koncerty. Uważam, że trzeba żyć intensywnie każdego dnia, robić rzeczy, które się lubi, spełniać swoje marzenia, swoją pasję zamieniać w pracę, a pracę w pasję. Po prostu być szczęśliwym. O tym głównie śpiewam i tym lubię się dzielić z ludźmi.




Nie lubię pokazywać światu swojego życia prywatnego, zachowuję to dla siebie. Lubię dzielić się za to tym, co jest piękne, dobre, śmieszne, pożyteczne, co mnie inspiruje i co może komuś pomóc, poprawić humor, sprawić, że ktoś się uśmiechnie. Nie jestem za tym, by żyć portalami społecznościowymi, nikt za nas życia nie przeżyje. Jednak tam możemy utrzymać kontakt z bliskimi, którzy są daleko. Możemy poznawać nowych ludzi, zobaczyć jak spędzają wolny czas Ci, którzy nam imponują. Możemy zarażać się pomysłami, inspirować i uczyć się od siebie, a także pokazać to, co sami mamy do zaproponowania. Dzięki temu można w siebie często bardziej uwierzyć i odkryć, że jesteśmy przykładem dla innych lub robimy coś, co podoba się tak bardzo, że warto się na tym bardziej skupić.


Na moim Instagramie, Facebooku czy Twitterze nie znajdziecie informacji o tym, co dzieje się u mnie w domu, za to bardzo chętnie podzielę się wspomnieniami z ostatniego koncertu, zaprezentuję jak piękne zdjęcia robią ludzie podczas naszych występów, czy też jak zdolnych mamy w Polsce projektantów, którzy pomogli mi się ubrać. Pokażę jaka kolorowa i wspaniała widownia przyszła na nasz koncert, jakie prezenty, nieraz bardzo skrupulatnie i kunsztownie wykonane, od nich dostałam. Lubię się dzielić z ludźmi, którzy lubią moją muzykę, tym co lubię czytać lub na co chciałabym pójść do kina.


 


Uwielbiam też podróżować i uprawiać sporty. O tym też możecie się dowiedzieć z moich portali. Uwielbiam oglądać profile osób, które podróżują, opisują swoje wyprawy i pokazują gdzie i jak udało im się dotrzeć. Sama staram się, by moje zdjęcia zawsze były ciekawe i dobrej jakości. Ułatwia mi to mój smartfon Huawei P8, który dysponuje świetnym aparatem, ma też mnóstwo opcji umożliwiających nagrywanie filmów w różnych technikach. Dzięki temu moje portale nie są nudne i mogę być z moimi fanami w ciągłym kontakcie oraz dzielić się swoim życiem w ciekawy sposób.



Chcę, żeby ludzie poznali trochę mojego świata i zrozumieli lepiej moją filozofię życia, a dzięki temu moją twórczość. Za pośrednictwem mediów społecznościowych wchodzimy w bliższą relację i zaprzyjaźniamy się :). Wtedy na koncercie nie mam już wrażenia, że jesteśmy zupełnie obcymi dla siebie ludźmi, ale całkiem zgraną paczką, która już trochę się zna. I to jest w tym wszystkim piękne, prawda?

 

 

Brak komentarzy pod artykułem. Skomentuj jako pierwszy!

Skomentuj