Cofnij

Marcelina na święta

Pierwsza część trasy koncertowej już za nami! To był bardzo intensywny czas, pełen pozytywnej energii i sporej dawki adrenaliny. Emocje już opadły i dotarło do mnie, że oprócz tych wszystkich pozytywnych wrażeń i wspomnień jest też ogromne zmęczenie i mnóstwo stresu, który powoli odpuszcza. Tym bardziej cieszy mnie, że teraz czas przerwy – święta, rodzinne spotkania, trochę wyciszenia i spokoju. Przeglądam sobie na spokojnie w telefonie zdjęcia z trasy, odsłuchuję nagrania i filmiki! To są pamiątki po przyjemnych chwilach, ale też dowody na ogrom pracy włożony przez nas wszystkich. Cieszę się więc, że jakaś część tego jest zachowana w moim smartfonie i będę mogła się podzielić swoją pasją i wszystkimi towarzyszącymi jej emocjami z rodziną! Na razie jednak zaszywam się w swoim mieszkaniu i odpoczywam!

 


Niesamowicie lubię zimę i święta. U nas w domu przywiązuje się ogromną wagę do tradycji. Pochodzę z Beskidów, więc święta spędzam w pobliżu gór. Nie mogę się doczekać pysznego jedzenia, śniegu, sportów zimowych i… „Last Christmas” słyszanego na każdym kroku. Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam amerykańskie piosenki świąteczne. Moja ulubiona to ta z repertuaru Mariah Carey lub wspomnianego zespołu Wham z Georgem Michaelem na czele. Słucham tego namiętnie w samochodzie, jadąc do domu. Tam z kolei króluje tradycyjne kolędowanie w góralskim stylu. To też lubię, ale tu, w Warszawie, jednak wczuwam się w świąteczny klimat z Maryśką i Georgem. 




Jedyne, czego nienawidzę, to szał zakupów w ogromnych marketach. Prezenty staram się więc robić sama lub zamawiam je u znajomych artystów. Całe szczęście, że większość takich formalności jak płatności, zamówienia i szperanie w sieci w poszukiwaniu świątecznych skarbów mogę zrobić przez telefon, nie ruszając się z domu :)




Mam za to słabość do straganów i wieczornych spacerów po oświetlonych ulicach Warszawy. Te wszystkie bajkowe lizaki, lampki i stajenki są rozczulające!




Tak więc teraz reset, przegląd wspomnień, grzane wino, spacery, spotkania z przyjaciółmi i rodziną oraz dużo, dużo odpoczynku. Wam też tego życzę w tym intensywnym miesiącu, pełnym pozytywnego zamieszania. Pozdrawiam :)

 

 

Brak komentarzy pod artykułem. Skomentuj jako pierwszy!

Skomentuj