Cofnij

Filmowa technologia przyszłości

Wszyscy pamiętamy stare dobre czasy kamer wideo, które towarzyszyły nam podczas najważniejszych momentów życia – podczas wesel, studniówek i pierwszych kroków najmłodszych członków rodziny. Dziś kasety, podpisane odpowiednio do okoliczności i ułożone w równych rzędach, kurzą się na półkach… w piwnicach lub na strychach ;), gdyż poczciwy magnetowid też dawno zakończył swój żywot, a nam często nie jest nawet żal, że nie możemy przejrzeć zawartości taśm.


Możliwość nagrywania filmów zyskały następnie aparaty. W końcu lepiej mieć przy sobie jeden sprzęt, którym można uwiecznić zarówno krótki moment, jak i dłuższą chwilę. Czasy zmieniają się dynamicznie, więc potrzeba posiadania przy sobie aparatu i użycia go w dowolnym momencie szybko stała się na tyle silna i widoczna, że funkcjonalność ta pojawiła się w telefonach komórkowych.




Najpierw tych starszych, z klapką i gumowymi przyciskami ;), a następnie jako standard we wszystkich, lśniących idealnie gładkimi ekranami bezdotykowymi, smartfonach. Rozpoczął się wielki wyścig o megapiksele, zoomy i stabilizatory obrazu, dzięki któremu na rynku są dziś obecne zaawansowane technologicznie produkty, o których nawet nie marzyliśmy, przewijając kasetę przed oddaniem filmu do wypożyczalni czy odbierając u fotografa świeżo wywołane zdjęcia.


Nie zmieniło się jedno – emocje, które towarzyszą zatrzymywaniu chwil, a następnie ich wielokrotnemu odtwarzaniu. Niezapomniane miejsca, ludzie i sytuacje, które dzięki nowoczesnej technologii mogą znów nam się ukazać, gdy za nimi zatęsknimy, w formie idealnego jakościowo obrazu przywołanego z pamięci… swojego telefonu ;) Kto by pomyślał, że przedmiot wynaleziony w celu ułatwienia komunikacji między ludźmi tak bardzo zmieni jej formę i sprawi, że aby przekazać sobie zarówno najprostsze słowa, jak i złożone myśli, znów sięgniemy po obrazy. Każdego dnia do sieci trafiają miliony zdjęć i nagrań, zastępujących ludziom z całego świata gesty i słowa. Ta uniwersalna i ponadczasowa „rozmowa” nie byłaby możliwa bez najnowszych osiągnięć i coraz doskonalszych narzędzi.


Jeszcze kilka lat temu komercyjne wykorzystywanie zdjęć i nagrań „robionych łokciem” czy „kalkulatorem”, jak prześmiewczo nazywane były słabej jakości aparaty w telefonach, traktowane było jako profanacja prawdziwej, profesjonalnej fotografii. Rzeczywiście, pierwsze, niedoskonałe aparaty były jedynie dodatkiem do najważniejszych funkcji telefonów, którymi były wykonywanie połączeń i wysyłanie wiadomości… tekstowych ;). Dziś dobrej jakości aparat i najnowsze rozwiązania technologiczne zastosowane do udoskonalenia obrazu stanowią często jeden z ważniejszych czynników decydujących o wyborze telefonu.




Zwykły niegdyś telefon komórkowy, a dzisiejszy ultranowoczesny smartfon, może być w przyszłości ważnym narzędziem, które zrewolucjonizuje zarówno fotografię, jak i kinematografię na całym świecie. Widać to już dziś, podczas festiwali i konkursów, w których pod uwagę brane są prace powstałe tylko i wyłącznie przy użyciu urządzeń mobilnych. Idąc z duchem czasu, także my, ludzie filmu ;) jesteśmy otwarci na pojawiające się trendy i wykorzystujemy nowoczesną technologię w swojej codziennej pracy. Smartfon to rzecz, z którą się nie rozstajemy, która zastępuje nam wiele urządzeń i pozwala na wyjątkowe doświadczenie tworzenia poprzez dotyk. Spróbujcie spojrzeć na swój telefon jak na przepustkę do świata pełnego kolorów i faktur, poczujcie energię płynącą z otoczenia i zaryzykujcie… ;) Od rozpoczęcia tej niezwykłej przygody dzieli Was tylko jedno dotknięcie ekranu! Powodzenia!

Brak komentarzy pod artykułem. Skomentuj jako pierwszy!

Skomentuj